„Kosmiczny" Bartosz Zmarzlik. Kiedyś jego rekordów nie sposób będzie zliczyć

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
Bartosz Zmarzlik trenuje żużel od 7. roku życia. W zawodach żużlowych ściga się od 2010 roku.
Bartosz Zmarzlik trenuje żużel od 7. roku życia. W zawodach żużlowych ściga się od 2010 roku. Archiwum Polska Press
Osiem lat temu został najmłodszym zwycięzcą pojedynczej rundy Grand Prix, a od 17 września jest najmłodszym potrójnym mistrzem świata na żużlu. Bartosz Zmarzlik od lat bije rekord za rekordem.

Rekordów Bartosza Zmarzlika, żużlowca Stali Gorzów - czy to na arenie krajowej, czy międzynarodowej - jest już tyle, że aż trudno je wszystkie zliczyć. Jeden z pierwszych rekordów utalentowany chłopak z Kinic ustanowił 23 czerwca 2012 roku. Tamtego dnia miał 17 lat, 72 dni i po raz pierwszy wystartował w turnieju Grand Prix. Na torze w Gorzowie zajął trzecie miejsce i... stał się najmłodszym żużlowcem na podium zawodów GP.

Dwa lata później „Bartuś” znów zadziwił sportowy świat. Gdy 30 sierpnia 2014 roku wygrał gorzowską rundę Grand Prix, stał się najmłodszym zwycięzcą w cyklu. Miał 19 lat i 140 dni. Dziś, po ośmiu latach, ten rekord wciąż nie jest pobity. A sam Bartosz Zmarzlik... dokłada kolejne rekordy. W ostatnią sobotę zapewnił sobie trzeci tytuł indywidualnego mistrza świata. I też był najmłodszym, który tego dokonał. Zrobił to w 10 020 dniu życia, a więc przeżywszy 27 lat i 158 dni. Co zrozumiałe, jeśli będzie zdobywał kolejne tytuły - będzie dokładał kolejne rekordy. A te będą wysypać się jak z rękawa...
Bartosz Zmarzlik ma na swoim koncie już 18 zwycięstw w pojedynczych turniejach GP. Rekord wiktorii należy do Jasona Crumpa – 23 wygrane - więc aktualny mistrz świata może dogonić Australijczyka już w przyszłym roku.

Wygrywa co chwilę

Po ostatnim zwycięstwie w Malilli Bartosz Zmarzlik ma też bardzo wysoki procent zwycięstw (23,7 proc.). Wystartował w 76 rundach, wygrał 18, a więc niemal co czwartą. Jeśli 1 października lider Stali dołoży zwycięstwo w Toruniu, wyprzedzi w tej klasyfikacji Tony’ego Rickardssona (23,8 proc.).
To, że za niespełna dwa tygodnie Bartosz Zmarzlik może wskoczyć na podium, wynika z matematyki. W pierwszej trójce zawodów GP kapitan gorzowskiego zespołu meldował się już 38-krotnie. Przy 76 turniejach, w których wystartował, daje to Zmarzlikowi 50 proc. skuteczności (Rickardsson ma 53,6 proc. - statystyka za gurustats.pl).

Bartosz Zmarzlik skuteczny jest także w poszczególnych biegach. W Grand Prix wystartował do tej pory w 485 gonitwach, z których wygrał 198. Procent wygranych wyścigów? 40,8 - pod tym względem lepsi są: Tommy Knudsen (42 proc.), Hans Nielsen (45 proc.) i Tony Rickardsson (49,1 proc.). Cała trójka już dawno zawiesiła jednak kevlar na kołku i to wychowanek Stali może jeszcze średnią śrubować.

Mistrz ze Stali jest także mistrzem finałowych wyścigów. Jeśli już awansuje do finału, to w czterech na dziesięć przypadków okazuje się zwycięzcą. Takim rekordem nie może poszczycić się nawet Tony Rickardsson, który też był dominatorem, bo zdobył przecież sześć tytułów mistrza świata.

Wyższej średniej nie miał

Bartosz Zmarzlik rekordzistą jest także na krajowych arenach. W tym roku w PGE Ekstralidze wystąpił w 19 spotkaniach, w których zdobył 259 punktów i sześć bonusów. Na dziś, a więc przed ostatnim meczem Stali z Motorem Lublin, daje mu to średnią: 2,677 pkt./bieg. To najwyższa średnia w karierze Bartosza Zmarzlika. W „nowożytnej” erze ekstraligi wyższą - 2,775 pkt./bieg - czternaście sezonów temu miał jedynie Nicki Pedersen.

Dogonił Edwarda Jancarza

Kilkanaście punktów zdobywanych niemal co spotkanie tylko w tym sezonie wywindowało mistrza świata już na trzecie miejsce na liście najlepiej punktujących zawodników Stali Gorzów. W pierwszym tegorocznym meczu dogonił Piotra Palucha (2034 punkty dla gorzowian), a w ostatnim spotkaniu z Motorem Lublin wyprzedził także Edwarda Jancarza (2278,5 pkt.). Wyżej od niego są już jedynie Piotr Świst (2927) i Jerzy Rembas (2646). By ich doścignąć, Bartosz Zmarzlik musiałby zdecydować się na powrót do Stali. Po bieżącym sezonie trzykrotny mistrz świata przenosi się bowiem do Motoru Lublin.

Nigdy nie miał „u" i zawsze był na czas

Ligowe statystyki najlepszego z najlepszych imponują także pod innymi względami. Dzisiejszy 27-latek do tej pory wygrał 554 biegi w PGE Ekstralidze, spośród 1045, w których wystartował. To daje mu skuteczność zwycięstw na „kosmicznym” poziomie - 53 proc. Ciekawostką jest także to, że ani razu w 12 sezonach startów w lidze przy jego nazwisku nie trzeba było zapisywać literki „u” jak upadek. Ani razu też - i to jest niedościgniony wzór punktualności - nie został wykluczony za przekroczenie dwóch minut, w trakcie których trzeba być ustawionym na starcie.

Biorąc pod uwagę, że dziś wielu żużlowców kończy kariery dopiero po 40 roku życiu, wychodzi, że Bartosz Zmarzlik nie jest nawet w połowie drogi w osiąganiu rekordów. Warto więc odnotowywać je w kajecie zawczasu. Prześledzenie ogromu dokonań pana Bartosza na zakończenie jego startów może bowiem przerosnąć ludzkie możliwości.

Czytaj również:
Ostatni występ Bartosza Zmarzlika przed własną publicznością. Tak kibice żegnali kapitana Stali Gorzów

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mundial 2022. Sonda przed meczem Polska-Francja

Materiał oryginalny: „Kosmiczny" Bartosz Zmarzlik. Kiedyś jego rekordów nie sposób będzie zliczyć - Gorzów Wielkopolski Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na slubice.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie