Zamknięte granice, korki, dramaty pracowników. Rok 2020 nie oszczędził nikogo. Czy na pograniczu kiedyś będzie jak dawniej?

Aleksandra Pazda
Aleksandra Pazda
Pogranicze polsko-niemieckie od czasu wybuchu pandemii koronawirusa drastycznie się zmieniło... Mieszkańcy Słubic i Frankfurtu przeszli wiele ciężkich chwil. Były też momenty radości. Przejdź do galerii i zobacz, co tam się działo w 2020 roku >>>
Pogranicze polsko-niemieckie od czasu wybuchu pandemii koronawirusa drastycznie się zmieniło... Mieszkańcy Słubic i Frankfurtu przeszli wiele ciężkich chwil. Były też momenty radości. Przejdź do galerii i zobacz, co tam się działo w 2020 roku >>>Aleksandra Pazda
Rok 2020 znacząco wpłynął na życie w miastach przygranicznych. Zamknięto granice, kierowcy stali nawet kilkadziesiąt godzin w korkach. Później przyszedł czas na rozstania wielu rodzin. Ogromna tęsknota mieszkańców Słubic i Frankfurtu została wypisana na...moście! Zobaczcie, co działo się tutaj od początku trwania pandemii koronawirusa.

Koronawirus w przygranicznych miastach

Słubice i Frankfurt, przez niektórych nazywane również ,,Dwumiastem" znane są przede wszystkim z doskonałej współpracy, pod każdym względem - samorządowym, gospodarczym, edukacyjnym. Od czasu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej most przestał dzielić, a wręcz przeciwnie - stał się więzią, która połączyła przygraniczne miasta.

Kto by pomyślał, że rok 2020 tak drastycznie wpłynie na spokojne życie mieszkańców w tej części Lubuskiego? Że pracownicy transgraniczni będą musieli rozstać się z rodzinami na długie tygodnie? Że Słubice i Frankfurt nagle będą musiały zostać w pewnym sensie ,,rozdzielone"? Zobaczcie, jak wyglądał rok 2020, rok pandemii koronawirusa na pograniczu polsko-niemieckim.

Kontrole na granicach

9 marca na granicy z Niemcami ruszyły kontrole sanitarne. Początkowo zatrzymywano tylko autobusy i busy. Strażacy ubrani w białe kombinezony, kontrolowali temperaturę ciała podróżujących. Natomiast funkcjonariusze policji i ITD sprawdzali karty lokalizacyjne. Ci, którzy przekraczali granice, musieli udać się na 14-dniową kwarantannę. Z tego obowiązku zwolnieni zostali m.in. uczniowie, kierowcy ciężarówek i transportu zbiorowego oraz pracownicy transgraniczni. Cudzoziemcy nie byli wpuszczani do Polski.

- Pan premier na konferencji prasowej ogłosił wprowadzenie punktów kontroli sanitarnej na byłych przejściach granicznych. Jest to związane z rozprzestrzeniającym się koronawirusem. Chcemy działać prewencyjnie, chcemy działać skutecznie, by jak najbardziej powstrzymać to zjawisko. Kontrole będą odbywać się na 5 przejściach granicznych: na zachodniej granicy Kołbaskowo, Świecko, Olszyna i Jędrzychowice, a na granicy Polsko-Czeskiej w Gorzyczkach - tłumaczył wtedy wojewoda Władysław Dajczak.

Jeszcze wtedy chyba nikt nie zdawał sobie sprawy, że to dopiero pocżątek...

Szturm Niemców na sklepy z papierosami

Przed zamknięciem granic Niemcy ruszyli do Polski, by zrobić zapasy. Oblężenie przeżywały wtedy przede wszystkim sklepy z papierosami. Tam klientów nie brakowało, a kolejki były ogromne. Zobaczcie sami:

Korki na granicach

Kilka dni później wstrzymano ruch kołowy na mniejszych przejściach granicznych, jak np. w Słubicach, czy w Kostrzynie nad Odrą. Pracownicy transgraniczni i inni podróżujący musieli więc przekraczać granice w Świecku. Szybko jednak zauważono, że takie wyjście nie zda egzaminu, ponieważ na Świecku tworzyły się ogromne korki, więc otworzono je na nowo.

Jednak na niewiele się to zdało. Kierowcy nadal musieli swoje odstać w kolejce do granicy w Świecku. Najbardziej dramatyczna sytuacja miała miejsce od 16 do 18 marca.

Wtedy korek do przejścia sięgał... 80 kilometrów! Kierowcy czekali na przekroczenie granicy nawet... kilkadziesiąt godzin! Bez wody, jedzenia i toalety. W zatorze drogowym czekali również kierowcy tirów, którzy przewozili żywe zwierzęta - krowy i świnie. Zwierzęta nie miały wody. Ryczały, wołają o pomoc, bo wtedy już dawno powinny zostać wydojone.

Piesi również stali w długich kolejkach. W Słubicach granicę przekraczali ludzie wracający z najróżniejszych zakątków świata!

- Wracamy z Chile. Musimy się dostać aż na Suwałki. Przełożyli nam lot, mieliśmy wracać dopiero za tydzień - opowiadała nam wtedy pani Aneta.

Zamknięcie granic

W końcu stało się to, czego mieszkańcy najbardziej się bali. Polski rząd podjął decyzję o zamknięciu granic. Od tej pory nikt - nawet uczniowie, pracownicy transgraniczni, rodziny - nie mógł przekraczać granicy. Mnóstwo ludzi pracujących w Niemczech postanowiło zostać u zachodnich sąsiadów, by nie stracić pracy. Było to równoznaczne z długą rozłąką z rodzinami. Uczniowie zostali pozbawieni możliwości nauki. Taki stan rzeczy trwał kilka tygodni. W przygranicznych miastach dało odczuć się tęsknotę za sąsiadami. Na moście w Słubicach zawisnął nawet napis: ,,,,Razem łatwiej przetrwać najtrudniejsze chwile. Do zobaczenia wkrótce!".

Zamknięte bazary

Zamknięcie granic mocno wpłynęło również na przedsiębiorców - włascicieli sklepów i restauracji, którzy utrzymywali się głównie dzięki klientom z Niemiec. Pandemia okazała się również gwoździem do trumny dla sprzedawców na słubickich bazarach. Ci musieli zamknąć swoje budy, a co za tym idzie, przestali zarabiać.

Tak zresztą jest do dziś. Wielu handlarzy znalazło się na skraju bankructwa.

Protesty na granicach

W końcu coś pękło w stęsknionych, a jednocześnie zdenerwowanych mieszkańcach pogranicza. Rodziny pracowników transgranicznych - mężowie, żony, matki, ojcowie, córki, uczniowie - które od miesięcy nie widziały swoich bliskich, postanowiły wyjść na ulice i zademonstrować swoje niezadowolenie.

Momentami atmosfera była naprawdę gorąca.

Protesty okazały się skuteczne, bo w końcu poluzowano obostrzenia dla pracowników transgranicznych i uczniów. W końcu mogli swobodnie przekraczać granice.

Historyczny moment - otwarcie granic

Później był czas na dobre wiadomości. W nocy z 12 na 13 czerwca granice zostały otwarte! Na moście w Słubicach prawdziwe święto - muzyka, tańce, uściski i... szturm na sklepy z papierosami. Ależ tam się działo!

Później bywało różnie - restrykcje na zmianę łagodzono i zaostrzano. W ostatnim czasie to Niemcy, chcąc uchronić się przed nową mutacją koronawirusa, zmieniają zasady co do przekraczania granic. Obecnie udając się do Niemiec, wypełnić należy deklarację przyjazdu. Bez poważnego powodu nie można przekraczać polsko-niemieckiej granicy.

WIDEO: Zakażeń koronawirusem przybywa. Czy granice znów zostaną zamknięte? - 3.10.2020

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie